W 2002 roku moje życie odmieniła mała puchata kulka - sznaucer miniaturowy pieprz i sól AMIS Karakara. Moje szczęście nie trwało jednak długo, gdyż Amisek ciężko zachorował i po długiej walce z chorobą w wieku niespełna 3 lat odszedł. Jednak na zawsze pozostanie w moim sercu. To dzięki niemu poznałam i pokochałam sznaucery.

AMIS Karakara

W 2004 roku postanowiłam, że jeden pies to dla mnie zbyt mało. Choroba Amisa przerwała wyjazdy na wystawy i czegoś zaczęło mi brakować. Jednak przede wszystkim chciałam, żeby mój kolejny pies był zdrowy i dlatego starannie szukałam odpowiedniej hodowli. I tak na początku 2005 roku zamieszkały z nami dwie cudowne suczki Bajaderka i Landrynka z hodowli Tostom p. Zofii Tosiak. To była najlepsza decyzja w moim życiu. Od tej pory Bajka stała się nieodłączną towarzyszką mojego życia. Jest cudowną suczką i moją najwierniejszą przyjaciółką. Landrynka zaś mieszka z moją siostrą Kasią w Warszawie.

W 2006 roku został zarejestrowany nasz przydomek w FCI, a w 2007 roku urodził się w naszej hodowli pierwszy miot - "M", a następnie "T". Dziś po naszym domu biega już kilkanaście miniaturowych łapek.

Z tego miejsca chciałabym bardzo serdecznie podziękować całej mojej rodzinie za pomoc i miłość jaką okazują moim psom. A szczególnie mojej mamie, która w 2004 roku dała się ponieść emocjom i pozwoliła mi na odrobinę szaleństwa w postaci 3 psów. Dziękuję również wszystkim Sznauceromaniakom, którzy okazali nam życzliwość na różnych etapach naszej drogi kynologicznej.

Karolina Drużyńska